Poniżej najlepiej oceniane komentarze dotyczące prostytutek lub samych miejsc.
Nudzisz się, albo czekasz na obsługę? Zobacz najlepsze opinie jakie ludzie napisali w ostatnim czasie na temat tirówek.
@ewela37: Prawda jest taka, że sami nie wiemy. Po prostu musimy znaleźć rozładowanie napięcia i żonom maksymalnie nie zależy. Nie że zdrowo, tam jest wręcz ujemne zainteresowanie. Ja bym żonie chętnie zapłacił trzykrotność tego co paniom, ale niestety ma wy***nie na mnie i moje potrzeby.
@KTOTO: posłuchaj ja się nie znam na tym świecie prostytutek ja nie mogę patrzeć na to kurwstwo cierpi człowiek Bogu ducha winien baaardzo i nie piszcie głupot że bo w domu jest kobieta z zerowym libido tu nie o to chodzi, a tu są dorośli ludzie i ci którzy jeżdżą do tych dziwnych karykatur przy drodze w domu mają piękne żony uważam że choroba może tknąć człowieka żeby tam pójść bo zdrowy człowiek nie ma szans zdrowy psychicznie człowiek nie ma szans.
@Mixx: żal twojej żony idioto jak ty masz wizję żony siedzącej w garach i gotującej obiadki może jak by się dowiedziała to uwolniła by się od dziada typu ciapa w domu kurwiarz w świecie.
Przed chwilą Kinga z Węgierką napierdalały się na śmierć i życie o miejscówkę. Tarzały się w błocie, po jezdni i wyrywały sobie kudły. Samochody stawały a te kotłowały się dalej na drodze.
Byłem parę dni temu u tej trzeciej za Malborkiem. Stoi przed samym Gościszewem.
Panna to jakaś porażka. Wygląda przyzwoicie, ale obsługa to dramat. Byle szybko i najlepiej skończ zanim włożysz bo ona ma następnych klientów. Lepiej jechać do tej pierwszej, albo drugiej za Malb.
Z daleka w miarę ale jak się podejdzie dłużej wyglada jak strach na wróble czarna śmierdząca pizda dupa owłosiona dała mi bez gumy będę żałował do końca życia tej decyzji .
Nie polecam zgrabnej szczupłej bułgary, tyłek idealny, figura spoko, ale warsztat daremny strasznie. Zamiast się pieprzyć to pierdzieli, tego nie, nie wolno, za mocno, jak guma pęknie to 1000 dopłaty, odechciało mi się. Więcej trzyma go w ręce niż w ustach. Tragedia. Pogania, nie podnieca, chamska i mechaniczna. No i fakt "ne do buzy" "jak skoncys do buzy 100 doplaty"
Napisz odę do pani o imieniu Kucyk. Kucyk jest prostytutką, stoi przy dk 50 niedaleko ronda w Piotrowicach. Wezwij też Pana na Piotrowicach, by ogłosił dzień wolny od pracy w związku z jej powrotem do pracy
O Kucyk, Pani przy drodze,
gdzie asfalt śpiewa pod kołem dnia,
gdzie wiatr z pól niesie kurz i losy,
a noc zapala swe ciche „trwaj”.
Stoisz tam — jak znak w przestrzeni,
jak latarnia wśród szarych tras,
nie z marmuru, nie z kamieni,
lecz z wyborów, które zna czas.
Twoje imię — lekkie, żartobliwe,
a przecież ciężar w nim i cień,
bo życie bywa niecierpliwe,
i pisze role — nie jak sen.
Kucyk — królowo pobocza,
w ciszy silników, w blasku świateł,
twoja obecność świat roztacza
dziwny, nieoczywisty teatr.
A gdy powracasz znów do pracy,
jak wędrowczyni w stary szlak,
niech Piotrowice się obudzą,
niech zabrzmi donośny znak!
Niech Pan na Piotrowicach wstanie,
i głosem pewnym, jak dzwon w dzień,
ogłosi święto — niespodzianie:
„Niech dziś odpocznie każdy cień!
Bo oto wraca ta, co trwała,
gdy inni gubią sens i rytm —
Kucyk, co nocą się nie bała,
i znała życia gorzki rym.”
Niech więc ucichną dziś maszyny,
niech praca skłoni czoło swe,
bo nawet w losach bez przyczyny
jest miejsce na niezwykłe „jest”.
O Kucyk — pieśni tej bohaterko,
na skrzyżowaniu dróg i dni —
świat nie jest prosty, ani lekki,
lecz ktoś go niesie. Może Ty.
Głos